Górniczy chodnik

To magiczne zdjęcie zostało wykonane w latach 50 poprzedniego stulecia, pod ziemią na poziomie 350 metrów. Ilustracja przedstawia górników idących do pracy w przodku. Obudowa chodnika jest drewniano-stalowa. W pobliżu tego miejsca, w przekopie Maurycy, 8 listopada 1975 zginęło pięciu ratowników górniczych.

Ołtarz św. Barbary
barbara
Z górnictwem łączy się kult św. Barbary, patronki wszystkich górników, a także hutników, marynarzy, rybaków, żołnierzy i wielu innych ludzi trudnej pracy. Św. Barbara trzyma w rękach miecz i palmę – symbole męczeństwa oraz kielich, z którego wyłania się hostia. Według górniczych wierzeń św. Barbara przynosi znajdującym się w beznadziejnej sytuacji górnikom, ostatnią w ich życiu komunię świętą.
Ostatnie okno
okno
To ostatnie, oryginalnie zachowane, ponad stuletnie okno. Pozostałe elementy stolarki okiennej Szybu Bończyk zostały rozkradzione. Dziś, ostatnie okno stało się symbolem przemijającej historii. Rozciąga się z niego widok na industrialny, górniczy pejzaż z kominami i szybowymi wieżami.

Sala bankietowa "Zosia"bankietowa1 Sala zajmuje powierzchnię 238 metrów kwadratowych. W swoim pierwotnym przeznaczeniu, od 1910 roku mieściła maszynę wyciągową z dwoma klatkami do opuszczenia materiałów i wentylator. Maszyna o mocy 160 KM, wyposażona w tarcze Koepego – bęben linowy zastępowała okrągła tarcza, a zmiany ciężaru liny, równoważyła druga lina – była jedną z najnowocześniejszych w tamtym czasie.

Podziemna sala koncertowadca6745fdbb9da5b038270324f6ced2f XLW 1910 roku w sali stał wentylator. Jego zadaniem było wyciąganie powietrza z kopalni. Sala w 3/4 była zabudowana fundamentami. Ich fragmenty są widoczne na końcu sali. Charakterystyczne drzwi, to tak naprawdę pozostałości po kanałach wentylacyjnych. Prace nad obecnym kształtem sali trwały 6 miesięcy. Cała praca wykonywana była ręcznie. Fundament rozbijano młotami, a gruz wywożono na taczkach.